Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

<p><span style="font-family: 'Times New Roman', Times, serif;"><strong><em>R&oacute;żnica między możliwym a niemożliwym polega jedynie na stopniu determinacji.</em></strong></span></p>

wpisy na blogu

trochę się pozmieniało

Blog:  dom-i-my
Data dodania: 2012-09-28
wyślij wiadomość

Nasz Bob Budowniczy popełnia normalnie rekordy jeśli chodzi o terminowość prac. Co prawda cały czas do przodu ale w tempie masakra ślimaczym.

Co sie pozmieniało?

Po pierwsze - MAMY W KOŃCU AKT NOTARIALNY!!! Miał być po odbiorach technicznych i po otrzymaniu przez nas transzy kredytu na wykończenie, ale po prostu dłużej już nie mogliśmy czekać bo szlag wie co by Bobowi strzeliło do łba - to po pierwsze, a po drugie Rafał zaraz wyjeżdza i chciał złożyć chociaż jeden podpis na jakimś dokumencie ;-)

Po drugie mamy odbiór geodezyjny, na podstawie którego mozna zrobić odbiory gazu, wody, kanalizy, pradu i kominiarski.

Po trzecie mamy murek oporowy na całej długości ogrodu. Nie obyło sie bez dość ostrych negocjacji bo Bob twierdził, że wg umowy mur ma byc wykonany tylko na długości działki sąsiada, żeby mu się gleba nie przesypywała, natomiast na sasiednią, niezabudowaną działkę juz się mogła sypać. Koniec końców, w zwiazku z tym, że w umowie nie było to jasno określone, my kupilismy materiał, a Bob dał robociznę.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Po czwarte mamy w koncu wszystkie rury spustowe, a te które zostały zamontowane wczesniej w końcu sa prawidłowo zamocowane (wczesniej Bob dał za krótkie śruby)

Po piąte mamy wybudowaną ściankę przy kibelku na dole:

blog budowlany - mojabudowa.pl

tu widać jaki ten wucecik bedzie klaustrofobiczny, zmiesci się tylko muszla i jakaś niewielka umywaleczka, ale zawsze lepiej dwia kibelki niż jednen, zwłaszcza gdy wszyscy w domu i w tym samym momenie mają parcie na porcelankę ;-)blog budowlany - mojabudowa.pl

Po szóste - mamy poprowadzoną wentylację z kuchni do komina:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Po siódme - mamy zrobioną wewnętrzna instalację gazową:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

tutaj w wiatrołapie, jakby trochę za nisko ta rura...aleblog budowlany - mojabudowa.pl

i tutaj wyjście w kotłowni:blog budowlany - mojabudowa.pl

Po ósme - mamy w końcu poprawione schody wejściowe, czyli dobudowany jeszcze jeden stopień. Wysokość pierwszego i drugiego stopnia od ziemi skoryguje się w trakcie kaflowania:

blog budowlany - mojabudowa.pl

i w końcu próg stał się progiem, jak Pani Bozia przykazała, a nie 25 centymetrowym stopniem do domu:blog budowlany - mojabudowa.pl

No i po dziewiąte mamy podjazd!

blog budowlany - mojabudowa.pl

A jeszcze po dziesiąte - dokupiliśmy i zamontowalismy nadstawkę do włazu do zbiornika, żeby nie było, ze Bob w trakcie dosypywania ziemi zrobi nam spad równający poziom ogrodu do włazu bez nastawki:

blog budowlany - mojabudowa.pl

A co zostało jeszcze (oczywiście jeśli chodzi o parace Boba)?
- parapety wewnętrzne
- poprawa obudowy regipsowej połaciówek w pokoju nad garażem (mamy wrażenie, że ten, kto te okna obrabial stał na lewej nodze i mu poziom nie wyszedł i że zapomniał też przykrecić regipsów
- wykonanie sufitu podwieszanego w wiatrołapie
- zafugowanie płytek klinkierowych dookoła drzwi wejściowych
- poprawa mocowania futryny drzwi wejsciowych
- obrobienie okna na strychu
- wyrównanie terenu ogrodu
- posprzątanie syfu na ogrodzie
- no i najwazniejsze - papier mówiący o przeznaczeniu budynku do użytkowania

W nastenum wpisie bedzie:
- o naszych perypetiach z bobem odnośnie podjazdu, schodów i instalacji gazowej
- o kosztorysie instalacji grzewczej
- o syfie na budowie

3Komentarze
Data dodania: 2012-09-30 08:31:28
no to sporo zostało zrobione, a to co jeszcze w planie na pewno też szybko zrealizujecie :) pozdrawiam :)
odpowiedz
azalia3  
Data dodania: 2012-10-01 11:02:45
zmiany, zmiany, zmiany - super :) drugi kibelek - super sprawa, oby jeszcze stojak na gazety się zmieścił ;) u mnie bez tego się nie obejdzie. Pozdrówka
odpowiedz
Data dodania: 2012-10-01 23:41:08
stojak na gazety - rzecz swięta!
odpowiedz

mam kryzys...

Blog:  dom-i-my
Data dodania: 2012-09-06
wyślij wiadomość

Jeeeejku, jak ja Wam wszystkim zazdroszczę!!!!
Ciągle coś się dzieje, ten buduje, ten wykańcza, tamten już sie wprowadza...
A ja KUUUUUŹŹŹŹŹŹŹWA zawieszona w próżni!!!!
Pierdzielony Bob Budowniczy ma już 3,5 miesiąca obsuwy i końca nie widać! Niestety nasza transza kredytu na wykończenie chaty jest uzależniona od odbiorów technicznych, a te wciąż w lesie... Z tego powodu nie możemy zrobić w chacie nic! 
Nie chce mi się łazić po sklepach, ba, nawet nie chce mi sie buszowac w sieci w poszukiwaniu pomysłów i wyposażenia domu... Krew mnie zalewa...

9Komentarze
glx19a  
Data dodania: 2012-09-06 22:34:05
Kochaniutka taka jest budowa domu u mnie niby sie robi hydraulika a nerwów 15oo bo co chwila cos wypada nie tak tera zsie okazuje ze musze kuc ciut fundamenty pod wylewki i dzrzwi wejsciowe podnosci wiec jak nie urok to s..i szlak człowieka trrafia ale musimy byc dzielni i to przetwac i myslec pozytywnie 3maj sie cieplutko papapa
odpowiedz
azalia3  
Data dodania: 2012-09-07 09:02:15
nie tylko u Ciebie kłopoty i obsuwy więc jednoczę się w nerwach ;-) trzymam kciuki i pozdrawiam
odpowiedz
liditom  
Data dodania: 2012-09-07 09:32:13
niestety każdy przechodzi wzloty i upadki ale warto mimo wszystko byc optymistą i walczyć z przeciwnościami losu, napewno bedzie lepiej tego Wam życzę!
odpowiedz
Data dodania: 2012-09-07 09:48:02
Spokojnie, to tylko budowa! Choć prawie to samo co awaria ;-) U innych już wykończenia a my dopiero SSO. U nas SSO, a u innych dopiero pozwolenie na budowę. Tak już jest.
odpowiedz
Data dodania: 2012-09-07 09:58:35
Tak jak poprzednicy wspomnieli tak jest na każdej budowie. Niestety nie wszystko da się przewidzieć. Ale głowa do góry, jeszcze się doczekasz :)
odpowiedz
Data dodania: 2012-09-07 11:28:05
Tiaaa.... tylko, ze ja jestem w ciut innej sytuacji. Kupiliśmy dom w budowie (jak to ładnie określa umowa kredytowa). Deweloper dostał całość kasy i zobowiązał się do doprowadzenia domu do stanu deweloperskiego do 15 maja, natomiast uwzględniając odbiory techniczne, umowa końcowa miała zostać podpisana do 15 lipca. Mamy 7 września i odbiorów dalej nie ma! W związku z tym nie mogę podpisać aktu notarialnego bo budynek teoretycznie nie istnieje! Jeśli to zrobię, boję się, że deweloper umyje ręce i nie dokończy tego za co wziął już kasę.
odpowiedz
Data dodania: 2012-09-08 11:17:28
czesc
Nie przejmuj sie wszystko bedzie dobrze, tak to jest raz idzie dobrze, a raz wszystko wstrzymane. U mnie tez wszystko wstrzymane do mojego powrotu do kraju i specjalnie sie tym nie przejmuje, ale ty chyba masz nie co inna sytuacje.Pozdrowienia.
odpowiedz
Data dodania: 2012-09-08 14:24:57
też się tak denerwowałam na obsuwy, może niedługo jak u Was ruszy, to nie będziecie wiedzieli w co najpierw włożyć ręce! trzymaj się i o uśmiech proszę-będzie dobrze :) pozdrawiam :)
odpowiedz
Data dodania: 2012-09-08 17:24:32
zaśpiewłabym Ci ..nie jesteś sama
Nie tylko u Ciebie problemy.Też mnie szarpią nerwy jak oglądam zdjęcia tych co kończą swoje domy i wnet się będą wprowadzać. Nawet mi sie nie chce zdjęć wklejać z naszych postępów robót, bo tak się wszystko ciągnie. Ale mój mąż ma tylko dwie ręce (a czasami szkoda że tylko dwie )i dlatego muszę się uzbroić w cierpliwość. Tobie również to polecam. Wytrwałości!!!
odpowiedz

drenaż 2 czyli porady dla tych co lubią sami

Blog:  dom-i-my
Data dodania: 2012-08-16
wyślij wiadomość

Ponizej schemat pogladowy tego, co własnoręcznie wykonalim we ogrodzie, celem zaoszczedzenia złotófków.

Na marginesie, to cos czymś się owija rurę, a także okrywa ogrody przed chwaszczorami nazywa się... geowłóknina. Ja jeszcze przed chwila dałbym sobie łeb urwać przy samej du..szy, że to "agrowłóknina" . Jak go zwał, tak zwał, mysle, że wiadomo o co chodzi.
No i oczywiście proszę o przymkniecie oka na moje zdolnosci rysunkowe :-)

 

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

 

blog budowlany - mojabudowa.pl

rura drenażowa, kupuje sie na metry

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

geowłóknina , kupuje się na rolki (10mb)

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

Czyścik do rury spustowej ( żeby się śmieci w zbiorniku na deszczowkę nie zbierały):

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

7Komentarze
glx19a  
Data dodania: 2012-08-17 01:09:29
Witam serdecznie .Własnie u mnie jeszcz e nie ma tak owego drenazu i jak sa ulewy to wody mam wpierony.Mam pytanko ile wyniósł was sam materiał na to by to tak zrobić -ta rure zółtą już mam:))Pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-17 07:04:07
jestem pod wrazeniem..brawo..ulewy wam nie grozne,bedzie wszedzie sucho :) zapisuje do ulubionych
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-17 12:30:47
hehe i zdolności rysunkowe też niczego sobie :)
odpowiedz
monix78  
Data dodania: 2012-08-17 21:08:17
fakt! nie adresola tylko antresola. Ale również nie tego błęda tylko ten błąd ;-)Pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-17 22:44:20
aj tam, aj tam :-)
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-19 07:17:17
Dziękuję bardzo za bardzo pomocny rysuneczek.:)
odpowiedz
ivamax  
Data dodania: 2012-09-07 00:30:07
WOW! :)
odpowiedz

drenaż

Blog:  dom-i-my
Data dodania: 2012-08-01
wyślij wiadomość

Jak juz wspomniałam kilka wpisów wcześniej, zdecydowaliśmy się na zbiornik na wodę deszczową, zakopany pod ziemią. Pozostała jeszcze kwestia odprowadzenia nadmiaru wody, gdyby np. miało lać tydzień z rzędu. Trzeba było zrobić rozprowadzenie ze zbiornika. Polega to na tym, że kopie się rów na jakies 20m długości i metr głebokości, najlepiej w zygzak. Nastepnie dno rowu zasypuje się żwirem na 10cm. Potem kładzie się rurę drenażową owinietą specjalna otuliną, żeby się dziurki nie zamulały. My postawiliśmy na tanszą wersję, czyli żółta rura i agrowłóknina (bo można dostać w sklepach gotową rurę z otuliną za masakra pieniądze). Nastepnie rurę zasypuje się kolejną 10 cm warstwą żwiru i potem już na to normalna ziemia. Na końcu rury musi byc jakiś niewielki zbirniczek, też z dziurami i wypełniony żwirem (tak nam powiedzieli "fachofce")

A oto jak wyglądała robota. Zaznaczę, ze kilof i łopatę (swoją droga, na maxa pojechaną, firmy Fiskars, na tyle, na ile oczywiscie sprzet z cyklu łopata może być pojechany) nabyłam drogą kupna za cięzkie złotófki a kwestię wykonawczą wziął na siebie Rafał.

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

Sucz też pomagała dzielnie:

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Za zbiornik końcowy posłużyła nam beczka po jakimś czymś, kupiona za flaszkę od naszego instruktora jazdy na "motórze". Potem w ruch poszła wiertara i efekty takie jak poniżej:blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

następnie na podziurawioną beczkę agrowłókninka...blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Potem zbornik został doczepiony do końcówki rury...  a potem zajęłam się grillem i o tym, że nie zrobiłam zdjęć zorientowałam się jak już wszystko było zakopane... ups!

6Komentarze
Data dodania: 2012-08-01 05:36:00
Pomysłowo :)
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-01 07:25:19
Bardzo pomocny wpis, też chcemy takie cosik robić, muszę pokazać mężowi:) pozdrawiam i gratuluję postępu prac:)
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-02 01:03:07
możemy Wam narysować schemat poglądowy :-) czyli co i jak ma iść od rynny do zbiornika i od zbiornika dalej
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-02 07:19:09
Ojej nie śmiałabym prosić, aleeeeeeeeee bardzo chętnie :) Mam jeszcze pytanko: ten "malutki" zbiorniczek do zbierania deszczówki ile kosztował? Pozdrawiam:)
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-03 11:09:24
Autentycznie kosztował "flaszkę" :-) Nasz instruktor ma tego parę sztuk w garażu. To są beczki po jakimś ekologicznym kleju do papieru, używanym w drukarniach.
odpowiedz
oxy
Data dodania: 2012-09-07 09:08:51
Rozumiem Asiu, że Twoja rola polegała na sięgnięciu po urządzenie zwane mietłą i zajęcie sie tym niebieskim śnieżkiem? ;D
odpowiedz

się kanalizacja zrobiła

Blog:  dom-i-my
Data dodania: 2012-07-28
wyślij wiadomość

Coraz blizej, coraz bardziejj ma się wszystko ku końcowi.
Do odbiorów technicznych potrzeba mi kanalizacji, wody, prundu i gazu.
Prąd na razie budowlany, gaz wystaje z działki na żółto, jak sie patrzy.
W piatek skończyli wodę i kanalizę. Dzis fotorelacja z tego drugiego.

 

blog budowlany - mojabudowa.pl

to jest studzienka z drugiej strony drogi, do ktorej pany musiały się podpiąć:blog budowlany - mojabudowa.pl

tak wyglada na sz domek od strony drogi na której znajduje się wyżej wspomniana studzienka:blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

...sie dziura całkiem zacna zrobiła....blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

nio! podłączyli, zakopali i jest gitara!

A o tym jak robili wode - jutro.

dom-i-my
ranga - mojabudowa.pl elita
Wyślij wiadomość do autora OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 149509
Komentarzy: 528
Obserwują: 82
On-line: 9
Wpisów: 93 Galeria zdjęć: 403
Projekt DOM W TAMARYSZKACH (ARCHON)
BUDYNEK- dom bliźniak , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Szczecin
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
ARCHIWUM WPISÓW
2014 maj
2014 kwiecień
2013 listopad
2013 październik
2013 kwiecień
2013 marzec
2013 luty
2013 styczeń
2012 grudzień
2012 listopad
2012 październik
2012 wrzesień
2012 sierpień
2012 lipiec
2012 maj
2012 kwiecień

OBECNIE NA BLOGU
1 niezalogowany użytkownik